Księga dwudziesta ósma

Wyspa byla mała- schować się nie dało.
Uznał, że się poznać teraz wypadało.
Podszedł do kolegi marszcząc lico blade:
"Pozwól się przedstawić. Mam na imię Tadek"."
Nisko w pas się skłonił i podał mu rękę
"Będziem dzielić razem niewoli tej męke."
"Miło mi Cię poznać niedoli mej bracie.
I ja się przedstawie - jestem Teri Hatcher."

Uścisnęli dłonie i się uśmiechnęli,
A zaraz to potem rozmawiać zaczęli.
Wtem rzecze tak Teri: " Od samego ranka
Marzę, aby ktoś mi zrysował baranka "

Osłupiał pan Tadek- rysować nie umiał
Więc na taką prośbę bardzo był się zdumiał.
Zaczął się tłumaczyć nadmiernie bez mała,
Lecz się to nie zdalo, bo sie rozpłakała.
Już mial ją pocieszyć, gdy nagle trzęsienie
Poruszyło wyspą tak nagle, szalenie,
Że prawie do wody, by się osunęli,
Gdyby się zą wczasu nie byli skapnęli.
Wtem w ciszę na wyspie kichnięcie się wdarło.
Serce Tadka ze strachu niemalże zamarło.
No i głos się rozległ niczym dzwon w kościele:
" Co ludzie robicie tutaj na mym ciele? "
Skąd się dobywało dziwne to zjawisko,
Słyszeli dokladnie: katar, słowa, wszystko?
Nagle cała wyspa wzbiła się w przestworza.
Uderzyła w Tadka sytuacji groza.
Lecz był się rozejrzał, zrobił przed się "kroka"
I wprost pod nogami ujrzal Tadek smoka.
Nic już nie powiedział, usiadł koło Teri
I swój los przeklinał od jasnej cholery.
Noc się przybliżała, ciemno się zrobiło,
Gdy Tadeusz spostrzegł, że od niego biło
Światlo tak wyraźne, że oświetlał drogę.
Napromieniowanie było bardzo srogie.
Zamknął Tadek oczy i w kłębek się skulił,
A oni zbliżali się do złotej kuli.
Nie było to słońce, bo noc przecież była.
Co więc tutaj sfera tak złota robiła?




Stronę stworzył, oraz dodał polskie literki do utworów Tomasz 'Merlin' Kolinko w roku pańskim 1999 / 2000. Oryginał znajduje się pod adresem http://www.sprint.com.pl/~tom/pt