Księga dwudziesta druga
Przyjrzal się Tadeusz statkowi dokładnie.
Zamiast się przerazić, usmiechnął się snadnie.
Wcale to nie wybuch, błysk to owy sprawił,
Ale rozblysk swiatła, który się pojawił
Tak nagle, że wszyscy tutaj w samolocie
Wzięli go za wybuch mysląc "Po klopocie.
Całe nasze troski, zmartwienia życiowe
Obrócą się w popiół przez wybuch zwęglone",
Lecz zaraz zaczęli widzieć to co Tadek.
Wróciły rumieńce na oblicza blade
I z zaciekawieniem przez okna patrzyli
Na to, co się dzieje, po chwili odkryli,
Patrząc w stronę statku, ze wprost to z talerza
Do ziemi powoli, jakiś statek zmierza.
Gdy dotarł do celu, miękko wylądował,
Ładownię otworzył i coś wyładował.
Małą chwilę potem powrócił do góry
I "połknął" go zaraz ten talerz ponury.
Huk się dało słyszeć, silnik się zapalił
Odwrócił się talerz i gdzieś się oddalił.
Po chwili już po nim nie było ni śladu,
A wszystko wróciło do ładu i składu.
Jednak pasażerów myśl taka dręczyła
Co załoga statku w dole zostawiła.
Ten z pasażerów, co miał z sobą laptopa,
Połączył się z Siecią i WWW kropa
nie-do-wiary kropa pl jął stukać,
Bo tam odpowiedzi chciał zaraz poszukać.
Nie minęła chwila i wszystko już wiedział,
A będąc mądrzejszym ludziom też powiedział.
Otóż to kosmici martwiąc się przesadnie
Teraz zachowali się tak bardzo ładnie.
Obejrzeli wcześniej Obcego część czwartą
I walkę z Obcymi cholernie zażartą,
A, że wszyscy Obcy w filmie wyginęli,
Więc się to kosmici strasznie zamartwili,
Że gdy Obcy zdechli koniec będzie sagi
I nikt już na Obcych nie zwróci uwagi.
Przywieźli tu przeto jednego Obcego
I do Hollywoodu kazali wziąść jego.
Stronę stworzył, oraz dodał polskie literki do utworów
Tomasz 'Merlin' Kolinko w roku pańskim 1999 / 2000. Oryginał znajduje się
pod adresem http://www.sprint.com.pl/~tom/pt